(…) Poprzedni ksiądz proboszcz pewnej niedzieli z całą szczerością powiedział, że kapłani tak są zajęci posługiwaniem wspólnotom, że dla innych parafian już nie mają czasu. Tylko, że ci inni to większość... I nie jest prawdą, że są to ludzie obojętni, że nie interesuje ich życie parafii, że nie pragną być bliżej Boga.


Paradoksalnie, cząstką parafii poczułam się w czasie najsurowszych obostrzeń wprowadzonych w związku z epidemią wiosną 2020 roku. W związku z ograniczeniami liczbowymi nie było łatwo uczestniczyć we Mszy świętej. Niezwykłe, ale to nie osoby ze wspólnot starały się wtedy o udział w Eucharystii. Przychodzili „zwykli” ludzie, szukający u Pana Boga umocnienia i pociechy. Gdy pewnego razu w małym gronie czekaliśmy na otwarcie świątyni, ktoś zapytał mnie o imię. Wtedy wszyscy przedstawiliśmy się sobie, podzieliliśmy się doświadczeniem swojej wiary. I tak już zostało: wspólnota zawiązywała się jeszcze przed rozpoczęciem Mszy. Włączaliśmy się w liturgię słowa – wcześniej zarezerwowaną tylko dla osób z grup parafialnych. Takiego doświadczenia jedności nie miałam w tej parafii nigdy wcześniej i – niestety – nigdy potem.
Dlatego w Synodzie widziałam… (…)


Więcej przeczytasz w najnowszym numerze kwartalnika PASTORES 94 (1) Zima 2022.





Pastores poleca