Historia promocji homoseksualizmu jest wpisana w obszar literatury z pogranicza sensacji, kryminału i groteski. Warto choćby pobieżnie się z nią zapoznać, bo elementy tej historii ostatnich kilkudziesięciu lat oddziałują na naszą współczesność.


Promocja homoseksualizmu jest zasługą – jak to określa prof. Ireneusz Krzemiński w swojej Społecznej historii homoseksualności1 – świata nowoczesnego, opartego na ideałach demokratycznego społeczeństwa i państwa. To także świat oparty na kapitalistycznej, rynkowej gospodarce, świat nauki, posługujący się naukowym światopoglądem. Te cechy sprawiają, że jest to – by odwołać się do Maxa Webera – „świat odczarowany”, czyli taki, w którym religia i Kościół straciły prym w kierowaniu życiem ludzkim i życiem społeczeństw. To w takim świecie możliwa stała się promocja homoseksualizmu, promocja, która wyzwoliła spojrzenie na tę preferencję seksualną i ludzi jej poddanych z rygorów religijnej presji.
W opozycji do tej właśnie tezy trzeba mocno podkreślić, że to właśnie promocja homoseksualizmu jest czytelnym przykładem kpiny z rozumu. Jest zarazem czytelnym przykładem naruszenia standardów naukowych, rzetelności i uczciwości badawczej. Jest wreszcie i ostatecznie przykładem totalitarnej dyktatury i terroru intelektualnego oraz politycznego. Zdając sobie sprawę z ciężaru tej tezy, warto skonfrontować jej siłę czy jej ciężar z pewnymi faktami.

Raport Kinseya
Historia homoseksualizmu ma swój konkretny punkt zwrotny. Nie podejmując szczegółowego opisu dziejów homoseksualizmu, można powiedzieć, że… (…)


1 Por. I. Krzemiński, Społeczna historia homoseksualności. Ruch wyzwolenia (szkic do problematyki), w: (red.) J. Kochanowski, M. Abramowicz, R. Biedroń, Queer Studies. Podręcznik kursu, Kampania Przeciw Homofobii 2010, s. 27-55.


Więcej przeczytasz w najnowszym numerze kwartalnika PASTORES 94 (1) Zima 2022.






Pastores poleca