Od Redakcji
Od Redakcji

 Artykuły
MIRA MAJDAN, Jaki świat Bóg miłuje?
ROMAN SŁUPEK SDS, W relacji z Jezusem – w relacjach jak Jezus
KS. WOJCIECH NOWACKI, Co zachowywać, a co zmieniać w Kościele
KS. DANIEL WACHOWIAK, Światowość w duszpasterstwie
MICHAŁ GIERYCZ, Oszalałe wartości a spór o człowieka
MAREK KOTYŃSKI CSsR, Duszpasterstwo i kultura – między szansą a zagrożeniem
VINCENZO ANSELMO SJ, Amnon, Tamar i Absalom – miłość i nienawiść między dziećmi Dawida [1]

Nasza rozmowa
Bez Jezusa nie możemy stawać się Jezusowi. Z KRZYSZTOFEM DYRKIEM SJ, teologiem, psychologiem, re­kolekcjonistą, kierownikiem duchowym, pracującym w Domu Formacji Stałej „Manresa” w Starej Wsi, rozmawia Jarosław Klimczyk CRL

Nasza modlitwa
KS. KRYSTIAN CHMIELEWSKI, Jam zwyciężył świat
GRZEGORZ GINTER SJ, Gdyśmy byli jeszcze grzesznikami...
GIANCARLO PANI SJ, Lamentacje – dni płaczu [1]
KRZYSZTOF WONS SDS, W świecie, ale nie z tego świata [1]

Z życia Kościoła
PAWEŁ BORTKIEWICZ TChr, Spór o legalizację związków homoseksualnych – sporem o człowieka
KOMISJA DOKTRYNALNA KONFERENCJI BISKUPÓW KATOLICKICH STANÓW ZJEDNOCZONYCH - Nota doktrynalna o moralnych granicach technologicznej modyfikacji ludzkiego ciała [1]

Pytania i odpowiedzi
WOJCIECH PRUS OP, Jąkajcie się pięknie

Świadectwa
Wielka moc małego gestu - JÓZEF NOWAK
Gdyby nie ślub posłuszeństwa... - S. ESTERA
Źródło, które nigdy nie wysycha - JOANNA
Bogu na chwałę, a ludziom dla pokoju - KS. GEORGE L. TYC
Świadectwo, które nigdy nie powstanie - M. 

Lektury
CHARLES JOURNET, Rozmowy o modlitwie, tłum. Blanka Doma­chowska, W drodze, Poznań 2025, ss. 216.
RÉMI BRAGUE, Kotwice w niebie. Metafizyczna infrastruktura ludzkiego życia, tłum. Zofia Litwinowicz-Krutnik, Teologia Politycz­na, Warszawa 2024, ss. 164.
GREGORY BASSHAM (red.), C. S. Lewis jako apologeta. Mocne i słabe strony najważniejszych argumentów, tłum. Piotr Bylica, Fundacja Prodoteo, Warszawa 2025, ss. 400.
RAFAŁ DOROSIŃSKI, „Mowa nienawiści” – koń trojański re­wolucji kulturowej, Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, Warszawa 2024, ss. 288.

Kultura
MAREK KOTYŃSKI CSsR, Nie tańcz z diabłem!

Drodzy Czytelnicy!
Czy można być z Jezusem i zarazem ze światem? A może trze­ba wybrać: jedno albo drugie? Kościół – zarówno jako całość, jak i w osobie każdego pasterza – staje dziś wobec konkretnych wybo­rów. Proponujemy trzy obszary, które mogą pomóc zatrzymać się, posłuchać i uważniej odczytać, dokąd prowadzi Duch Święty.

Jeden z najbardziej znanych wersetów Ewangelii według św. Jana mówi wprost o miłości Boga do świata: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). W Pierwszym Liście św. Jana Apostoła znajdujemy natomiast ostrzeżenie: „Nie mi­łujcie świata ani tego, co jest na świecie” (1 J 2,15).

Rzeka Jordan tworzy dwa ogromne zbiorniki wodne. Pierwszy to Jezioro Genezaret, pełne różnych form życia. Ono przyjmuje wodę i oddaje ją dalej. Drugi zbiornik to Morze Martwe, gdzie nie ma wa­runków do życia. Ono tylko przyjmuje wodę. Ciekawe odniesienie do tych faktów daje tradycja żydowska, twierdząc, że człowiek jest takim jeziorem żywym, kiedy otrzymuje i daje; kiedy jest w relacji. Kiedy jednak tylko bierze, bez relacji wzajemności, staje się martwy.

Kościół to nie muzeum, w którym się przechowuje i zabezpiecza artefakty z dawno minionych epok, lecz żywy organizm – Ciało Chrystusa. Jego zasadniczym celem jest głoszenie Dobrej Nowiny o miłości Boga, objawionej w Chrystusie i rozlewanej nieustannie przez Ducha Świętego, wszystkim narodom i pokoleniom, po krań­ce ziemi i po wszystkie czasy. Zachowuje on żywą pamięć o wielkich dziełach Bożych stanowiących historię zbawienia, a równocześnie celebruje te dzieła, jako zawsze obecne w żywym doświadczaniu wiary.

Młody mężczyzna zadał mi pytanie: „Czy na pogrzebie Taty przeczytałby Ksiądz to, co o nim napisaliśmy?”. Spojrzałem na wydruk. Miłe, czułe słowa o parafianinie zmarłym przed kilkoma dniami...

U progu nowoczesności Gilbert Keith Chesterton napisał: „Świat współczesny nie jest zły; w pewnym sensie (...) jest o wiele za dobry. Jest to świat pełen zdziczałych, zmarnowanych cnót. Kiedy system religijny ulega rozbiciu (jak chrześcijaństwo uległo rozbiciu podczas reformacji), prowadzi to nie tylko do rozplenienia się w świecie wy­stępków.

Wielu ludzi uważa, że dzisiejsza kultura nas „gorszy”, i nie mają na uwadze skandalizujących ekscesów artystycznych czy obycza­jowych, które zdarzały się przecież w różnych epokach. Czyniąc wgląd we własne doświadczenia i porównując je z tymi z niedalekiej przeszłości, raczej zauważają, że jeszcze 20 czy 30 lat temu kultu­ra, czyli ogół ludzkich wytworów materialnych i niematerialnych, takich jak wzory myślenia i zachowania, sprzyjała nie tylko ludz­kiemu dobrobytowi, ale również kształtowała człowieka, czyniąc go „bardziej ludzkim”. Natomiast bieżąca rzeczywistość już go nie wspiera (lub wspiera tylko w znikomym zakresie) w rozwoju oso­bowym i relacjach.

Amnon i Absalom są braćmi, obaj są synami króla Dawida, po­tencjalnymi przeciwnikami w walce o sukcesję na tronie Izraela. Tamar jest siostrą Absaloma i przyrodnią siostrą Amnona. Postacie Amnona i Absaloma są umieszczone w drugim łuku narracyjnym cyklu Dawida, który zaczyna się w 7. rozdziale Drugiej Księgi Sa­muela, kiedy Bóg obiecuje królowi Izraela, że zbuduje mu dom, czyli dynastię.

Jaka jest oferta formacyjna „Manresy”?
„Manresa” powstała w 2018 roku. W 2016 roku był w Krakowie pa­pież Franciszek. Spotkał się z jezuitami, a gdy współbracia pytali go, gdzie by widział nasze zaangażowanie, zwrócił uwagę na to, żebyśmy pomagali księżom, stworzyli im warunki, dom, gdzie mo­gliby przyjechać, otrzymać fachową pomoc w wymiarze nie tylko duchowym, ale także psychicznym; żebyśmy byli jako jezuici do ich dyspozycji.

Na Placu świętego Piotra w Rzymie, na postumencie starożyt­nego obelisku zwieńczonego relikwiami krzyża Chrystusowego papież Syktus V kazał wypisać zawołanie znane szerzej jako eg­zorcyzm św. Antoniego: Ecce Crucem Domini! Fugite partes adversae! Vicit Leo de tribu Juda, Radix David! Alleluia! – „Oto Krzyż Pański! Ustąpcie, wrogowie Jego! Lew z pokolenia Judy, Potomek Dawi­da zwyciężył! Alleluja!”. W centralnym miejscu chrześcijaństwa, w ukrytym znaku męki Pana stojącym na egipskim monumencie, świadku kilku tysięcy lat światowej cywilizacji, ogłaszane jest nie­ustannie zwycięstwo Chrystusa.

Jesteśmy zaproszeni do spotkania z Bogiem na modlitwie, to znaczy do uważności na Jego obecność, do słuchania Jego słowa, które rozbrzmiewa nieustannie w naszych sercach, do nawiązywa­nia przyjaźni, bycia „sam na sam z Tym, o którym wiemy, że nas miłuje” (św. Teresa z Avila). Czy na pewno wiemy, że nas miłuje? Skąd to wiemy?

Księga Lamentacji, której autorstwo zostało przypisane w Wul­gacie prorokowi Jeremiaszowi, a której treść kojarzy się w każdym bądź razie z jego dziełem literackim, to mało znany i nieco tajemni­czy tekst Starego Testamentu. Jego tło historyczne stanowi tragedia Jerozolimy w roku 586 przed Chrystusem: po długotrwałym oblę­żeniu król Babilonu, Nabuchodonozor, zdobył i doszczętnie znisz­czył stolicę. Świątynia została sprofanowana, ograbiona, spalona i zburzona, a Judea utraciła niepodległość.

W 1969 roku, a więc pół wieku temu, młody teolog, Joseph Ratzinger, wygłosił w Radiu Heskim wykład pod śmiałym tytułem: „Jak będzie wyglądał Kościół w XXI wieku?” [2]. Jego prognoza zadzi­wia.

Spoglądając na spór toczący się wokół kwestii legalizacji związ­ków homoseksualnych – związków jednopłciowych, warto, a nawet należy spojrzeć szerzej na to zjawisko.

1. Współczesne technologie oferują coraz szerszy zakres środ­ków – chemicznych, chirurgicznych czy genetycznych – umożliwia­jących oddziaływanie na funkcjonowanie ludzkiego ciała, a także modyfikowanie jego wyglądu. Ten rozwój technologiczny pozwolił na leczenie wielu ludzkich dolegliwości i daje nadzieję na leczenie wielu innych. Stanowi to wielkie dobrodziejstwo dla ludzkości.

Co przyciąga dziś ludzi na liturgię?
Pewnie każdy z nas, księży, chciałby znać odpowiedź na to py­tanie. Chciałby, żeby liczna obecność wiernych na sprawowanych przez nas liturgiach cieszyła jego kapłańskie serce. Jednocześnie wiemy, że nie chodzi o receptę na kreowanie czegoś atrakcyjnego. Liturgia pozostaje wciąż dziełem Chrystusa, który wysławia swoje­go Ojca. Jednak Bóg złożył dar liturgii w nasze, ludzkie ręce. Talenty różnych osób współtworzą dzieło wielbienia Pana.

(…) Kiedy czasem napotykałem w klasie ciszę, próbowałem zacząć od prostych pytań: „Co słychać?”, „Jak twój weekend?”, „Masz jakieś hobby?”, „Jaki film ostatnio oglądałeś”, „Czy ktoś pomógł ci ostat­nio w trudnej sytuacji?”. Taki drobiazg potrafi stać się początkiem zaufania. Wiem, że bez zaufania nie da się mó­wić o Jezusie jak o Przyjacielu i Zbawi­cielu.

Jestem z wykształcenia polonistką i teoretykiem muzyki. Jakże wielkiego szoku doznałam, gdy mistrzyni, tuż po moim wstąpieniu do zakonu, zawołała mnie na rozmowę i zaproponowała wzięcie udziału w kursie pisania ikon... „Ale ja nie umiem rysować” – wy­szeptałam z przerażeniem.

Pismo Święte było obecne w moim rodzinnym domu od zawsze. Było... i tyle. Nie czytałam go. Coś pod tym względem zmieniło się w liceum. Religia była wtedy przy parafii, a nie w szkole, i ksiądz katecheta zaprosił nas na spotkania modlitewne, podczas których z czasem zaczęliśmy czytać słowo Boże.

11 sierpnia 1973 roku jako prezbiter diecezji płockiej z 10-let­nim stażem wikariuszowskim przyleciałem do USA z czasowym amerykańskim paszportem i podobnym turystycznym polskim, aby w dawnym kraju mojego ojca spróbować odnaleźć się w służbie na chwałę Panu. Trzyletnie zwolnienie z rodzimej diecezji polskiej z przekierowaniem do pracy duszpasterskiej za oceanem przerodzi­ło się w 30-letni kościelnie legalny pobyt w USA.

Październik. Wchodzę do biblioteki. „Dzień dobry, chciałbym skorzystać z czytelni.” „Czy ma pan kartę? Bo nie kojarzę pana.” No tak, pomyślałem, wcale mnie to nie dziwi, nie było mnie tu od kilkunastu miesięcy. Pojawienie się Anielki w październiku 2023 roku i jej narodziny w czerwcu w zeszłym roku poucinało i tak skąpe zasoby czasu na takie luksusy jak praca w czytelni. W ciszy.

Książka autorstwa kard. Charlesa Journeta, będąca dawką rzetel­nej wiedzy teologicznej, jest zarazem dokładnie tym, za co się poda­je, czyli rekolekcjami, i to głoszonymi z wielką żarliwością serca.

Czy coś jest dobre po prostu dlatego, że jest? Czy samo istnienie ludzi jest dobrem? W epoce rozwoju biotechnologii, gdy od woli jed­nostek w coraz większym stopniu zależy życie innych ludzi, pytania się mnożą: czy życie jest takim dobrem, które warto przekazywać? Czy posiadanie potomstwa jest obowiązkiem, a rezygnacja z nie­go jest naganna? „Czy mam prawo narzucać egzystencję innym?”

Kolejna książka o C. S. Lewisie, jaką otrzymujemy od Fundacji Prodoteo, jest próbą zbadania siły i aktualności głównych argumen­tów tego mistrza apologetyki – argumentu z Pragnienia, argumentu z rozumu, argumentu z moralności, „trylematu” o Boskości Chry­stusa oraz podejścia do problemu cierpienia. W każdym rozdziale stajemy się niejako świadkami filozoficznej debaty między dwoma autorami; jeden z nich broni argumentacji Lewisa, ukazując jej moc­ne strony, drugi zaś stara się ją podważyć lub wykazać nieścisłości myślenia autora Cudów.

Nawoływanie do walki z tak zwaną mową nienawiści wpisuje się w proces systemowego tłumienia swobody debaty publicznej. W reakcji na ideologiczny kurs ekipy rządzącej, forsowanie cenzor­skiej ustawy o „mowie nienawiści” publikacja nie tylko przedstawia korzenie teorii lewicowych wyzwolicieli, ale także ukazuje konse­kwencje penalizacji „mowy nienawiści” oraz ograniczania wolnej debaty przez skuteczne zaangażowanie niemal całego aparatu pań­stwowego.

Diabeł zniknął ze współczesnej kultury. Chociaż to stwierdzenie budzi od razu sprzeciw, to po namyśle dochodzimy do wniosku, że jest prawdziwe: prawdziwy szatan został wrzucony do lamusa, mimo że straszą nas nim filmowe horrory.

Pastores poleca