1000-lecie koronacji dwóch pierwszych polskich królów, Bolesła­wa Chrobrego i Mieszka II Lamberta, to okazja do głębszej refleksji nad Polską i tym, co ją stanowi, do podsumowań i wniosków na przyszłość. Pierwsza koronacja zapoczątkowała czas suwerenności państwa, druga – serię klęsk. Tak wygląda zalążek dziejów Polski, balansujących „między mocarstwowością a niebytem”. Znakomicie je opisuje Grzegorz Górny w zbiorze esejów, publikowanych w la­tach 2013-2023 w miesięczniku „W Sieci Historii”.
Wartka, gęsta od faktów historycznych narracja obejmuje 99 esejów składających się na barwną, dynamiczną całość i stanowi kopalnię wiedzy o dawnych i najnowszych dziejach Polski. Górny odczytuje je przez pryzmat religii, a ściślej: obecności Chrystusa-Prawdy, żywej Osoby, w Ko­ściele katolickim i konkretnie w życiu ludzi tworzących historię. Ludzi znanych, nieznanych lub zapomnianych, osób, które łączyły wierność powołaniu do kapłaństwa lub do małżeństwa z umiłowa­niem ojczyzny i służbą dla niej. Jednostkowe historie wpisują się w ruchy czy procesy społeczne, wielka polityka splata się z dokona­niami artystycznymi, walka zbrojna przenika się z modlitwą, ludzka dobroć i solidarność miesza się ze zdradą i zgubnymi podziałami. Autor prostuje rozpowszechnione stereotypy i przekłamania np. na temat sarmatów w XVII wieku, którzy bynajmniej nie byli zaścian­kowi; zabiera głos w sprawie wydarzeń wciąż będących przedmio­tem sporów historyków, jak konfederacja barska; opisuje niemal nieznane osiągnięcia gospodarcze i charytatywne znanych polskich duchownych z XV i XVI wieku. Przede wszystkim jednak ukazuje polskość – w rozmaitych jej przejawach i w kontekście złożonych relacji i wzajemnych wpływów Polski i Europy – w jej zrośnięciu się z katolicyzmem, który nadał jej tożsamość. W Polsce wszystko bowiem było inne. Dzięki mocnemu osadzeniu Polaków w wierze w XIV wieku nominalizm nie wyparł tomizmu, oświecenie było dziełem księży, a nie antyklerykałów, bunt przeciw Bogu w literatu­rze romantyzmu nie posunął się do skrajności, a nawet uznał wyż­szość chrześcijaństwa, w okresie zaborów działalność patriotyczna stanowiła formę walki duchowej, ale później pojęcie narodu nie było dla środowisk nacjonalistycznych absolutem, działacze lewicy nie szydzili z chrześcijaństwa, a na emigracji prawdziwa wspólnota po­wstawała tylko na fundamencie wspólnej wiary. Dzięki wartościom chrześcijańskim i republikańskim „Polska – jak to ujął prof. Andrzej Nowak – była wspólnotą nie etniczną, lecz etyczną”. Pisząc o Piaście Kołodzieju, Górny stwierdza: „Nie ma Polski przedchrześcijańskiej”. Nasuwa się pytanie: jaka będzie Polska przyszłości?

ak


PASTORES 109 (4) 2025.

Pastores poleca