Jak przekazywać prawdę o aborcji z miłością, nie idąc na kom­promis z własnymi przekonaniami, a zarazem szanując rozmówcę? Na te pytania autorka książki, pełnoetatowa prelegentka pro-life, od­powiada na podstawie dwudziestoletniego doświadczenia rozmów na temat ochrony życia z ludźmi o różnych poglądach. W książce znajdziemy logiczne, a zarazem podane przystępnym językiem ar­gumenty za stanowiskiem pro-life, zarówno natury medycznej, jak i filozoficznej czy prawnej. Największym walorem książki wydaje się jednak nie sama rzetelność argumentów – które można znaleźć w wielu innych publikacjach – lecz nacisk na sposób ich przekazy­wania.


Autorka zauważa, że często napotyka u swoich rozmówców barierę wynikającą nie z braku wiedzy, ale z ich osobistych, często bolesnych doświadczeń czy z oporów przed zakwestionowaniem siebie. „W takim przypadku – pisze – bezcelowe jest odwoływanie się do rozumu, ponieważ problem kryje się w sercu”. Dlatego je­śli rzeczywiście chodzi nam „nie tyle o zwycięstwo w debacie, ile o przemianę serc”, musimy uważać, „by w naszej postawie pro-life pewność przekonań nie wzięła góry nad empatią”, i pamiętać, że ci, którzy decydują się rozmawiać na ten trudny temat, często nie tyle „chcą się dowiedzieć, czy dziecko jest człowiekiem”, ile raczej „chcą się przekonać, czy działacz pro-life jest człowiekiem”. Connors proponuje określoną strategię takiej rozmowy, polegającą nie na zasypywaniu argumentami, ale na stawianiu dobrze przemyślanych pytań, które pomagają rozmówcy w zrozumieniu jej stanowiska, a jej samej w uświadomieniu sobie, na czym polega problem roz­mówcy z jego przyjęciem. Odwołując się do zasad komunikacji, zwraca uwagę na język, jakim posługujemy się w rozmowie, oraz na szukanie płaszczyzny porozumienia. Jednak wszystkie te niezwy­kle konkretne i inspirujące wskazówki psychologiczne są głęboko zakorzenione w jej chrześcijańskim światopoglądzie. Jak podkreśla, nasze działanie ma wypływać z modlitwy. Dlatego przed rozmową warto zadać sobie istotne pytania: „Czy zaprosiłem do tej rozmowy Boga? Czy działam ludzką mocą czy Bożą? (...) Czy poświęciłem Bogu czas, by działał we mnie, zanim ja poświęcę czas, by realizować Jego dzieła?”. Takie nastawienie pomaga wyzbyć się opryskliwości, pychy, traktowania rozmówców z góry, a zarazem daje odwagę do bezkompromisowego prezentowania własnego stanowiska w prze­konaniu, że „miłość to pragnienie dobra drugiego człowieka, a nie pragnienie, aby on się dobrze poczuł”. Jasny i klarowny styl autor­ki, wielość podawanych przez nią przykładów, jej entuzjazm i siła przekonania oraz empatia zarówno w stosunku do nienarodzonych, jak i do narodzonych sprawiają, że książka jest fascynującą lekturą. W jej odbiorze pomaga również staranna i interesująca szata gra­ficzna.

mm


PASTORES 109 (4) 2025

Pastores poleca