PRZEDMOWA
Pedagog w starożytnej Grecji był przede wszystkim przewodnikiem – zaufanym sługą: brał dziecko za rękę i prowadził je przez ulice miasta do szkoły, chroniąc przed niebezpieczeństwami i ucząc podstawowych zasad życia. Nie był posiadaczem wiedzy, lecz tym, który otwierał drzwi do niej, budząc ciekawość i budując fundament pod dalszą edukację. Podobnie Krzysztof Wons SDS w swojej kolejnej książce stanowiącej zbiór tekstów publikowanych w latach 2012-2025 w kwartalniku „Pastores” staje się takim pedagogiem dla nas, współczesnych wędrowców wiary.
Prowadzi nas – słabych i grzesznych, a jednocześnie powołanych do świętości – przez meandry życia do szkoły słowa Bożego. Nie obiecuje łatwych odpowiedzi – zaprasza do wspólnej drogi. Ta książka to nie suchy traktat teologiczny, ale żywy przewodnik przypominający, że Kościół nie jest monolitem doskonałości, lecz dynamiczną przestrzenią, w której świętość rodzi się z ludzkiej kruchości.
Ale ta podróż nie kończy się na progu szkoły. Ks. Wons jednocześnie sam wprowadza nas w sztukę lectio divina. Pokazuje, że słowo Boże nie jest martwą literą – jest dialogiem z żywym Bogiem, w którym święci i słabi spotykają się w jednej ławie. Jak Ojcowie Kościoła autor zachęca do głębokiej, egzystencjalnej lektury słowa zawierającego nie tylko świętą historię, ale i wezwanie do przemiany. W szkole lectio divina słowo Boże łamie „cedry Libanu” naszej pychy i lęku, każąc brać odpowiedzialność za Kościół – miejsce, gdzie Boża moc objawia się w ludzkiej słabości. Autor czerpie z bogatej tradycji duchowej, inspirując się prorockim głosem Abrahama J. Heschela czy żarliwymi wezwaniami papieża Franciszka, by głosić Ewangelię bez relatywizowania jej wymagań.
W tej perspektywie książka odsłania głęboką miłość do Kościoła. Ta miłość nie jest naiwnym sentymentem, lecz pasją zakorzenioną w ewangelicznej prawdzie: Kościół to wspólnota w drodze, pielgrzymująca przez historię ku pełni królestwa Bożego. Stale pojawiają się w niej nowi uczniowie Jezusa: ci, którzy dopiero budzą się do wiary, ci, którzy potykają się na ścieżkach codzienności, ci, którzy dojrzewają w wierze krok po kroku. Ecclesia semper reformanda – dynamika reformy wynika właśnie z tego, że Kościół nie jest klubem doskonałych, lecz rodziną grzeszników powołanych do świętości „według miary Boga...” (por. Ef 4,13). Miłość do takiego Kościoła oznacza akceptację jego słabości, a także lęków przed porażką, odrzuceniem czy zaburzeniem religijnego porządku. Krzysztof Wons SDS przypomina, że Jezus sam nie bał się konfrontacji: w Nazarecie boleśnie prowokował swych ziomków, w Jerozolimie zdecydował się na zgorszenie krzyża...
To miłość każe nam patrzeć na Kościół jak na żywy organizm, gdzie nowi uczniowie wnoszą świeżość (i problemy), a święci inspirują do ciągłej przemiany. Świętość nie jest tu statycznym ideałem, lecz procesem: powolnym osiąganiem pełni w Chrystusie mocą Jego łaski. Autor zachęca, by kochać Kościół taki, jaki jest – święty w swojej istocie, słaby w członkach – i angażować się w jego reformę przez lectio divina. To praktyka, która budzi w nas prorockiego ducha, łamiąc cedry pychy i otwierając na Ducha Świętego. Każdy z nas, niezależnie od etapu wiary, może stać się świadkiem: nowicjuszem odkrywającym słowo Boże lub dojrzałym uczniem dzielącym się doświadczeniem. Miłość do Kościoła Matki to zatem nie krytyka z poziomu widowni, lecz zaangażowana troska – jak u Jezusa, który nie był wizytatorem oceniającym stan ziemskiej placówki, ale oddał życie, by ocalić swoich.
Otrzymujemy możliwość, ażeby wejść w tę szkołę z otwartym sercem. Książka ta ma szansę zostać naszym przewodnikiem, a słowo Boże – mistrzem, który uczy, jak być świętym pośród słabości.
Ks. Wojciech Bartkowicz
redakcja „Pastores”


