Od stuleci zwano Bogurodzicę nie tylko "pieśnią ojczystą" (Jan Długosz), ale również "prawowiernym katolickim wyznaniem" (ks. Piotr Skarga), "pierwszym katechizmem chrześcijańskim w Polsce" (ks. Jakub Wujek). Na początku XVII wieku w takiej właśnie roli stawiał ją, obok modlitwy Ojcze nasz i Wyznania wiary, ksiądz-poeta Stanisław Grochowski:

Ta jedna była ich wiary tablica:
Pacierz a Credo i Bogurodzica.

Przekonanie, że Bogurodzica to nie tylko jedna z wielu średniowiecznych pieśni religijnych, ale pierwszy manifest wiary chrześcijańskiej naszych przodków (w czasach Skargi, Wujka i Grochowskiego uważana była powszechnie za dzieło św. Wojciecha), pozostało żywotne do dzisiaj. Wystarczy przypomnieć słowa Jana Pawła II z listu do Kościoła w Polsce na 600-lecie Jasnogórskiego Obrazu (z 8 grudnia 1981 roku): "Od niepamiętnych czasów Bogurodzica głosiła ustami całych pokoleń, które kolejno przechodziły przez polską ziemię, tajemnicę Ojca, który «Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne» (J 3,16). Ten Boży Syn - Słowo Przedwieczne - stał się człowiekiem za sprawą Ducha Świętego, przychodząc na świat z Maryi Dziewicy, która przez to poczęcie i narodzenie stała się Matką Boga: Bogurodzicą".
Zarówno więc najstarsze komentarze, jak i nauczanie Jana Pawła II sprzeciwiają się potocznemu przeświadczeniu, że Bogurodzica to wyłącznie pieśń maryjna. Była i jest ona bowiem w dziejach naszej wiary i kul­tury dziełem o wiele bardziej fundamentalnym i uniwersalnym: ukształtowanym artystycznie wyznaniem wiary w prawdziwego Boga, który począł się dzięki Duchowi Świętemu i z Maryi narodził się jako prawdziwy człowiek, a także w Jego objawienie się światu jako Mesjasza przez posługę Jana Chrzciciela. Wyznaniem wiary, a zarazem żarliwą modlitwą o owoce wcielenia i objawienia, modlitwą o nieustanne uobecnianie się Boga w świecie oraz o Jego miłosierdzie nad nami. (...)

ROMAN MAZURKIEWICZ

Pastores poleca