WŁODZIMIERZ ZATORSKI OSB

(...) „Ojcze nasz” daje szczególny przystęp do Boga. Imię zawsze było kluczem dającym przystęp do świętego. Żydzi nie wymawiali imienia, jakie Bóg objawił Mojżeszowi, aby obcym nie dawać przystępu do Jahwe. Wezwanie imienia Boga zobowiązuje. Starożytni doskonale czuli znaczenie drugiego przykazania: „Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, w błahych rzeczach, bo nie pozwoli Pan, by pozostał bezkarny ten, kto wzywa Jego Imienia w błahych rzeczach” (Wj 20,7). Również tekst Modlitwy Pańskiej nie był powszechnie dostępny. Uczono jej dopiero po chrzcie w ramach wtajemniczenia chrześcijańskiego. Nie ograniczało się to jedynie do przekazania samego tekstu – wpierw wprowadzano nowo ochrzczonych we właściwą postawę. Św. Cyprian, zanim zacznie komentować sam tekst, pisze o potrzebie pokory: „Gdy się ktoś modli, winien mówić i prosić ze spokojem i bojaźnią. Musimy zdawać sobie sprawę, że stoimy przed obliczem Boga. Powinna podobać Mu się i postawa ciała, i sposób mówienia; tak bowiem jak człowieka aroganckiego charakteryzuje podnoszenie głosu, tak przeciwnie, człowiekowi skromnemu wypada modlić się pokornymi słowami”. (...)

Pastores poleca

Copyright: Wydawnictwo BERNARDINUM Sp. z o.o.