Cienka książeczka, niewiele stron, bez nadmiaru słów. Wła­ściwie można powiedzieć, że zawiera tylko trzy słowa: dwa frag­menty Ewangelii i wyjątek z Dziejów Apostolskich wraz z komen­tarzami w formie katechez. Można by powiedzieć jeszcze prościej: w tej książce znajdziemy jedno słowo – kerygmat, albo jedno Słowo – Chrystusa. Dzięki prostemu stylowi, w którym niemal słyszymy głos mówiącego, i dzięki sile przekazu, zawarty na kartach książki kerygmat rzeczywiście nawet w formie pisanej pozostaje – jak zaznacza autor we Wstępie – przede wszystkim „WYDARZENIEM (...) spotkaniem Słuchacza z Osobą Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego (to znaczy Żyjącego)”. Ta krótka lektura stanowi szansę dla każdego, by jeszcze raz usłyszeć to, co jest pierwsze – dobrą nowinę o zbawieniu w Jezusie Chrystu­sie. Jak pisze bp Ryś: „Nie chodzi o chronologiczne pierwszeń­stwo, lecz o ważność. To jest to, do czego trzeba ciągle wracać (...) Mówienie o Chrystusie jest pierwsze, najpierw o Nim, o Nim. Wszystkie nasze klęski w życiu biorą się z tego, że tracimy z Nim relację”. Słowa z Ewangelii: „każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodzi­ny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare” (Mt 13,52), doskonale charakteryzują postawę autora książki Pierw­sze jest pierwsze. Znajdujemy w niej ojcowską troskę biskupa, który stara się poruszyć i obudzić serca swoich dzieci, rozpalić na nowo ich wiarę i wzmocnić nadzieję, skłonić do opowiedzenia się „po raz pierwszy; po raz pierwszy w ogóle; po raz pierwszy dziś; po raz pierwszy w każdym momencie” za Chrystusem, do stania się Jego uczniem i świadkiem. Znajdujemy w tej książce także „rzeczy nowe”: przywołanie słów papieża Franciszka, jego encykliki, wystąpienia Kiko Argüello na KUL-u, wydarzeń z życia Kościoła w Polsce oraz osobistych doświadczeń autora. Znajdu­jemy wreszcie to, co „stare”: bogactwo tradycji chrześcijaństwa i judaizmu, wiedzy biblijnej i historycznej, pozwalające nam jaśniej zrozumieć omawiane fragmenty Pisma. Wszystko to sprawia, że słowa Ewangelii i Dziejów Apostolskich, z pozoru niewiele mówiące o kerygmacie, ożywają i stają się rzeczywiście ożywiające: przywracają nam właściwą perspektywę i prowadzą do wiary, czyli – jak powtarza autor za papieżem Franciszkiem – do patrzenia „z punktu widzenia Jezusa, Jego oczami” (LF, 18). To książka, do której można wracać, aby kolejny raz – i zno­wu po raz pierwszy – usłyszeć kerygmat.

ms

Pastores poleca